PROCES SĄDOWY od strony finansowej

ball-665090__180[1]

Do procesu przygotuj się finansowo – nawet, jeśli to ty jesteś tym złym…

Prowadzenie sprawy przed sądem powszechnym co do zasady wiąże się z koniecznością uiszczania opłat – od pozwu, od wniosku, od sprzeciwu, od apelacji, od zażalenia, od skargi kasacyjnej itp., itd. Uiścić trzeba również wydatki na czynności w toku postępowania – np. na opinie biegłych, wydatki za osobiste stawiennictwo świadków.
Wyjątkiem jest okoliczność, gdy to przepis ustawy zwalnia nas z obowiązku ponoszenia wszystkich bądź części kosztów sądowych, bądź też takie zwolnienie na nasz wniosek przyznaje nam Sąd. Ale UWAGA: takie zwolnienie od „kosztów sądowych” nie oznacza zwolnienia od „kosztów zastępstwa procesowego drugiej strony przez radcę prawnego czy adwokata” – jeśli druga strona poniesie takie koszty, a my przegramy proces – to musimy jej te koszty zwrócić, mimo przysługującego nam zwolnienia od kosztów sądowych.

Dlatego do procesu trzeba się przygotować nie tylko merytorycznie, ale i finansowo – i to jak widać nie tylko wtedy, gdy samemu ten proces się wszczyna.

Inny przypadek, kiedy musimy być gotowi ponieść koszty pomimo, że to nie my wytaczamy proces (czyli prawniczo rzecz ujmując: gdy jesteśmy „pozwanym”, a nie „powodem”) to sytuacja, gdy nie uzyskaliśmy zwolnienia od kosztów sądowych (bo się o nie staraliśmy bądź też Sąd nie uwzględnił naszego wniosku o zwolnienie) a trzeba zapłacić np. za:

– apelację od niesłusznego wyroku – opłata sądowa wynosi zwykle 5% kwoty zasądzonej w wyroku, co do której nie zgadzamy się, że mamy obowiązek ją zapłacić, ale nie mniej niż 30 zł i nie więcej niż 100 000 zł;
– zarzuty od nakazu zapłaty wydanego w postępowaniu nakazowym – opłata sądowa wynosi ¾ opłaty zasadniczej, czyli zwykle 3,75% kwoty zasądzonej w nakazie zapłaty, co do której nie zgadzamy się, że mamy obowiązek ją zapłacić, ale nie mniej niż 30 zł i nie więcej niż 100 000 zł;
– sprzeciw od wyroku zaocznego – opłata sądowa wynosi ½ opłaty zasadniczej, czyli zwykle 2,5 % od kwoty zasądzonej w wyroku zaocznym, co do której nie zgadzamy się, że mamy obowiązek ją zapłacić, ale nie mniej niż 30 zł i nie więcej niż 100 000 zł;
– zażalenie na postanowienie – opłata sądowa wynosi zwykle 1/5 opłaty zasadniczej, czyli zazwyczaj 1% od kwoty będącej przedmiotem postanowienia z którym się nie zgadzamy, ale nie mniej niż 30 zł i nie więcej niż 1 00 000 zł.

Opłatę należy uiścić przy wnoszeniu pisma do Sądu – przelewem sądowym lub znakami opłaty sądowej (ale tylko do wysokości 1 500 zł) lub gotówką w kasie właściwego Sądu.

I UWAGA: ostatnio Sąd Apelacyjny w Katowicach (wyrok z 14 kwietnia 2015 r., sygn. I ACz 329/15) – w związku ze stanem faktycznym, w którym wnoszący apelację od wyroku nie opłacili jej w terminie i złożyli wniosek do Sądu o rozłożenie opłaty od apelacji na raty – orzekł, że nie jest dopuszczalne rozłożenie opłaty od apelacji na raty. Tym samym, jeśli strona nie uiści opłaty od apelacji w terminie, a zarazem nie przysługuje jej zwolnienie od tej opłaty, apelacja – jako nieopłacona w terminie – ulega po prostu odrzuceniu. To zaś powoduje uprawomocnienie się wyroku, który chcieliśmy zaskarżyć – i wówczas trzeba go wykonać, jakkolwiek byśmy nie zgadzali się z jego treścią…

Tak więc, bądźmy czujni, bo nie znamy dnia ani godziny, kiedy przyjdzie nam się zmierzyć z obowiązkiem poniesienia kosztów sądowych… A przede wszystkim wszelkie wezwania Sądu do uiszczenia opłat konsultujmy z zaufanym radcą prawnym lub adwokatem, aby przypadkiem brak terminowego uiszczenia wymaganej opłaty nie zaprzepaścił naszych szans na wygraną…

Tags:

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *