radca prawny Warszawa Wola

FAQ – czyli z angielskiego „frequently asked questions” to pytania, które najczęściej zadają klienci Kancelarii przed nawiązaniem z nią współpracy. Co jest zatem istotne dla klientów przy nawiązaniu współpracy z konkretnym radcą prawnym?

Poniżej zebrałam te najczęstsze i istotne pytania oraz odpowiedzi na nie zgodne z moim doświadczeniem zawodowym i zasadami prowadzenia mojej Kancelarii.

Przed spotkaniem z radcą prawnym przygotuj sobie listę pytań prawnych dotyczących sprawy, która będzie przedmiotem tego spotkania. Formułując pytania pomyśl, na czym ci zależy w tej sprawie, co chciałbyś osiągnąć, co według ciebie ma znaczenie.

Przygotuj też sobie notatki, swego rodzaju „ściągawkę”. Uwzględnisz w niej istotne fakty, daty, miejsca, osoby, których sprawa dotyczy. Trochę jak takie opowiadanie. Przynajmniej w punktach. To ułatwi przedstawienie sprawy radcy prawnemu. A co więcej, będziesz miał pewność, że nic istotnego przy opowiadaniu o sprawie ci nie umknie.

Zabierz ze sobą na spotkanie również dokumenty dotyczące tej sprawy. Nie muszą to być oryginały, mogą być kopie. Może to być również korespondencja dotycząca sprawy, także elektroniczna. Ponadto mogą to być smsy i zdjęcia dotyczące tej sprawy. Przykładowo zdjęcia przedstawiające wady robót budowlanych.

A jeśli masz wątpliwości, co powinieneś zabrać ze sobą na spotkanie, dopytaj się wybranego radcy prawnego telefonicznie, mailowo, w myśl zasady „Kto pyta nie błądzi”. W mojej Kancelarii jest to ustalona praktyka. Zawsze przed pierwszym spotkaniem z klientem staram się zorientować, jakie dokumenty dotyczące tej sprawy posiada i przekazuję mu wskazówki, co powinien ze sobą mieć na spotkaniu w mojej Kancelarii.

W mojej Kancelarii moi klienci mogą kontaktować się ze mną zarówno telefonicznie, mailowo, jak i na spotkaniach osobistych, po wcześniejszym umówieniu wizyty. Nierzadko również moi klienci kontaktują się ze mną poprzez smsy czy whatsappa, w szczególności gdy chodzi o przekazanie krótkich informacji.

Oczywiście zawsze możliwa jest też oficjalna droga korespondencyjna – pocztą, kurierem.

Na maile staram się udzielać odpowiedzi w ciągu 2 dni roboczych, ewentualnie informuję, że odpowiedź wymaga czasu i proszę klienta o cierpliwość.

W mojej Kancelarii jest to standard, że klient jest na bieżąco informowany, co się dzieje w jego sprawie. Klient otrzymuje również ode mnie skany pism. Zarówno tych pisanych przeze mnie w jego sprawie, jak i skany pism otrzymywanych przez moją Kancelarię od sądu, biegłych sądowych, komornika czy od innych uczestników postępowania.

Przekazywanym skanom pism towarzyszy zwykle mój komentarz do nich, wyjaśnienia ich treści czy wskazanie konsekwencji ich wpłynięcia do sprawy. Tak, że klient na bieżąco wie, co się dzieje w jego sprawie, jakie kroki podejmuję w jego imieniu, ale również jakie kroki podejmuje sąd czy inni uczestnicy postępowania.

Informacje o stanie sprawy przekazuję także telefonicznie lub smsem, jeśli są to krótkie informacje, albo wręcz przypomnienie klientowi na przykład o terminie rozprawy czy o konieczności dostarczenia do Kancelarii określonego dokumentu.

To pytanie, które pada od 99% moich klientów. I wcale się im nie dziwię. Każdy chciałby wiedzieć, ile potrwa prowadzenie jego sprawy w sądzie. Niestety, ale nie ma w tym zakresie żadnych norm. Długość postępowania w każdej sprawie może być inna i zależy od wielu czynników. Między innymi od: sądu w którym sprawa się toczy; zakresu materiału dowodowego w sprawie; stopnia zdeterminowania stron i ich pełnomocników odnośnie dokładnego wyjaśnienia stanu faktycznego sprawy; problemów formalnych, jakie mogą ujawnić się w danej sprawie (np. trudności z ustaleniem miejsca zamieszkania innego uczestnika postępowania, albo jego śmierć w toku sprawy). W konsekwencji jedna sprawa spadkowa będzie prowadzona przez 6 miesięcy, a inna – nawet przez 3 lata. Mam w swojej praktyce udokumentowane takie rozbieżności.

Ponadto jedna sprawa zakończy się w I instancji, a inna sprawa będzie kontynuowana również w II instancji. Jeszcze inne sprawy będą się toczyć także i przed Sądem Najwyższym.

Tym nie mniej często nie ma innego sensownego dla klienta rozwiązania, jak właśnie wniesienie pozwu i wszczęcie sprawy sądowej. Należy jednak pamiętać, że w toku sprawy sądowej może dojść do zmiany stanowisk stron, do zmiany sytuacji faktycznej i sprawa może na przykład zakończyć się ugodą, której wcześniej strony, przed wszczęciem sprawy w sądzie, w ogóle nie brały pod uwagę. Czasem zatem zainicjowanie sprawy w sądzie jest konieczne, aby osiągnąć cel klienta mający ostatecznie postać niekoniecznie wyroku sądowego.

Moim klientom nie mogę zagwarantować, że ich sprawę przed sądem zakończę w 3 miesiące. Ale mogę im zagwarantować, że powierzoną mi przez nich sprawę poprowadzę rzetelnie, w sposób odpowiedzialny i z pełnym profesjonalizmem.

Co do zasady nie musisz być obecny na rozprawie toczącej się w twojej sprawie. Zarówno gdy to ty jesteś powodem lub wnioskodawcą, jak i wtedy, gdy to ty jesteś pozwanym lub uczestnikiem postępowania nieprocesowego.

Musisz jednak być obecny na rozprawie w sytuacji, gdy sąd cię do tego zobowiązał. Sąd może bowiem chcieć przesłuchać cię w sprawie, jakkolwiek dowód z wysłuchania stron jest zawsze dowodem ostatecznym. To znaczy sąd korzysta z tego dowodu, gdy po przeprowadzeniu pozostałych dowodów w sprawie ma nadal wątpliwości co do faktów, albo co do roszczeń, chce coś jeszcze wyjaśnić, co do czegoś się upewnić. Brak stawienia się na rozprawie na wezwanie sądu może wtedy niestety zadziałać na twoją szkodę. Lepiej więc nie lekceważyć takiego wezwania z sądu do osobistego stawiennictwa.

Ponadto jako pełnomocnik procesowy zalecam ci jednak stawianie się na rozprawie, niezależnie od tego, że ja się stawię na rozprawie w twoim imieniu i będę bronić twoich interesów. Mogą bowiem w toku sprawy na rozprawie pojawić się nowe okoliczności, twierdzenia strony przeciwnej, co do których, z uwagi na posiadaną przez siebie wiedzę, będziesz mógł lepiej i od razu zareagować, niż ja. Oczywiście zawsze z moim wsparciem. Ale mogą być po prostu jakieś fakty, o których mi nie powiedziałeś wcześniej przed rozprawą.

A druga strona właśnie będzie do nich nawiązywać na rozprawie. Albo też będzie drążyć jakieś szczegóły związane ze stanem faktycznym i tylko ty będziesz miał dostateczną wiedzę, aby się do nich ustosunkować. Twoja obecność jest w takich sytuacjach potrzebna i korzystna dla przebiegu sprawy.

Ponadto będąc na rozprawie, możesz od razu reagować na nieprawdziwe twierdzenia drugiej strony. Możesz również prostować moje twierdzenia, gdy zajdzie taka potrzeba.

Korzystne jest także to, że w toku przesłuchania świadków ty również możesz im zadawać pytania.

Nie, w mojej Kancelarii radcy prawnego Insolens co do zasady nie musisz płacić całego ustalonego wynagrodzenia z góry. Zwykle z góry płacisz ustaloną zaliczkę na poczet całości wynagrodzenia, albo pierwszą ratę wynagrodzenia. Wysokość zaliczki może wynosić od 10 do 30 % całości ustalonego wynagrodzenia. Zależy to między innymi od wysokości ustalonego całego wynagrodzenia, ale też przewidywanego okresu trwania sprawy, a także faktu, czy to pierwszy raz, kiedy współpracujesz z Kancelarią Insolens, czy już kolejny. A zatem też od tego, czy i jaki poziom wzajemnego zaufania zbudowaliśmy już w przeszłości.

Natomiast całe wynagrodzenie radcy prawnego Kancelaria Insolens faktycznie pobiera z góry w sytuacjach, gdy kontakt w sprawie zostaje nawiązany z klientem wyłącznie mailowo i chodzi o albo udzielenie jednorazowej porady prawnej mailowo lub online, czy też przygotowanie projektu jakiegoś dokumentu lub opinii prawnej i przesłanie ich drogą mailową. W takiej sytuacji, z uwagi na mające miejsce w przeszłości sytuacje nadużywania zaufania Kancelarii i nierozliczanie się przez klientów z wykonanych na ich rzecz usług prawnych, Kancelaria stosuje zasadę pobierania wynagrodzenia z góry.

Więcej o zasadach i możliwościach co do ustalenia wynagrodzenia w mojej Kancelarii przeczytasz tutaj.

Tak, jak najbardziej możliwe jest umówienie się z radcą prawnym, aby ustalone wynagrodzenie było płacone w ratach. W szczególności dotyczy to sytuacji, gdy z uwagi na przedmiot sprawy ustalone wynagrodzenie jest znacznej wysokości oraz gdy sytuacja finansowa klienta uzasadnia rozłożenie tego wynagrodzenia na raty.

I tu ważna uwaga: w mojej Kancelarii nie musisz przedstawiać żadnych dokumentów, żeby uzgodnić takie rozłożenie wynagrodzenia na raty. Tak jak nasza cała współpraca opiera się na zaufaniu, tak i w tym zakresie opieramy się na wzajemnym zaufaniu.

W mojej Kancelarii te raty są nieoprocentowane, co niewątpliwie jest dodatkową korzyścią dla klienta.

Więcej o zasadach i możliwościach co do ustalenia wynagrodzenia w mojej Kancelarii przeczytasz tutaj.

Prawnik od radcy prawnego różni się przede wszystkim zakresem kompetencji, a także zakresem wykształcenia – co przekłada się również na te kompetencje.

Radca prawny ma wyższe kwalifikacje i kompetencje niż prawnik.

Prawnik to osoba, która ukończyła studia wyższe na kierunku „prawo”.

Natomiast radca prawny to osoba, która nie tylko ukończyła studia wyższe na kierunku „prawo”, ale również uzyskała chroniony prawem tytuł „radcy prawnego”. Ten tytuł uzyskuje się zwykle po ukończeniu trwającej 3 lata aplikacji radcowskiej i zdaniu państwowego egzaminu na radcę prawnego.

Aby w ogóle dostać się na aplikację radcowską, również trzeba zdać egzamin wstępny przed państwową komisją kwalifikacyjną.

Egzamin na radcę prawnego po ukończeniu aplikacji radcowskiej składa się z pięciu części i trwa cztery dni. Dopiero po zdaniu takiego egzaminu możliwe jest uzyskanie tytułu radcy prawnego.

Dodatkowo radca prawny obowiązkowo przynależy do samorządu zawodowego – radcowskiego. Czuwa on nad tym, aby zawód radcy prawnego był wykonywany przez wszystkich jego przedstawicieli prawidłowo, w sposób godny i nie naruszający zaufania obywateli do tego zawodu. Ponadto czuwa nad tym, aby każdy radca prawny stale podnosił swoje kompetencje i aktualizował swoją wiedzę poprzez realizację obowiązku szkoleniowego.

Zawód radcy prawnego jest zawodem zaufania publicznego.

Radca prawny przy wykonywaniu zawodu musi przestrzegać kodeksu etyki radcy prawnego. Ponadto musi mieć obowiązkowo wykupione ubezpieczenie odpowiedzialności cywilnej w związku ze świadczeniem przez siebie usług prawnych.

Radcę prawnego obowiązuje też tajemnica radcowska, co podnosi poziom bezpieczeństwa klienta, danych dotyczących jego osoby i sprawy w relacjach z radcą prawnym.

Radca prawny ma prawo i obowiązek używać stroju urzędowego na rozprawach. Jest to tak zwana toga, która posiada błękitne lamówki i takiego samego koloru żabot.

Radca prawny ma prawo do reprezentowania klienta przed Sądem Najwyższym i Naczelnym Sądem Administracyjnym, a także przed Trybunałem Konstytucyjnym.

Radca prawny i adwokat to obecnie dwa bardzo podobne do siebie zawody zaufania publicznego, o zbieżnych kompetencjach.

Przepisy regulujące te zawody ewoluowały w czasie. W przeszłości istniały większe różnice w zakresie kompetencji do działania w różnych dziedzinach prawa w imieniu klientów. Jednak aktualnie różnią je nieliczne kwestie, a konkretnie:

  • Radcowie prawni mogą pracować również na etacie. Adwokaci nie mogą zawierać umów o pracę.
  • Radcowie prawni i adwokaci należą do dwóch różnych samorządów zawodowych. Naczelnym organem samorządu radcowskiego jest Krajowa Izba Radców Prawnych. Natomiast naczelnym organem samorządu adwokackiego jest Naczelna Rada Adwokacka.
  • Te dwa zawody różnią kolory lamówek i żabotów w strojach urzędowych, czyli togach. Togi radców prawnych i adwokatów mają kolor czarny. Natomiast kolor lamówek i żabotów w togach radców prawnych jest niebieski, zaś u adwokatów to kolor zielony.

Tradycyjnie, w związku z historycznym rozwojem tych zawodów, adwokatów jednak kojarzy się z działaniem w zakresie prawa karnego, a radców prawnych z działaniem w zakresie interesów prawnych przedsiębiorców. W praktyce jednak zarówno adwokat, jak i radca prawny mogą prowadzić sprawy z wszystkich dziedzin praw. I może być tak, że to właśnie radca prawny będzie świetnym obrońcą w sprawach karnych, a z kolei adwokat będzie świetnie zastępował przed sądem dużą spółkę akcyjną.

Jeśli masz wątpliwości, czy osoba podająca się za radcę prawnego faktycznie jest radcą prawnym, sprawdź – zanim podejmiesz z nią współpracę – czy figuruje ona w oficjalnym wykazie radców prawnych. Ten wykaz jest prowadzony przez naczelny organ samorządu radcowskiego, to jest Krajową Izbę Radców Prawnym. Znajdziesz go pod adresem:

Rejestr radców prawnych.

Jeśli dana osoba jest wpisana do tego rejestru, to faktycznie ma uprawnienia radcy prawnego. Jeśli jednak tej osoby w rejestrze nie znajdziesz, to takich uprawnień nie ma. Jest zatem albo zwykłym prawnikiem, albo adwokatem (adwokaci mają swój oddzielny rejestr – tutaj jest link do niego) albo jeszcze gorzej – w ogóle nie ma wykształcenia prawnego. Takiej osobie na pewno nie powierzaj prowadzenia swojej sprawy. Nie masz bowiem wtedy żadnych gwarancji, że ta osoba ma kompetencje do tego, aby należycie zadbać o twój interes prawny.